środa, 19 września 2012

..my baby boy blue...

Skrapiszcze dla liftonoszek, lift TEJ pracy.
No przyznam, że miałam z nim problem, więc taki luźny lift wyszedł:)

 Papiórki ILS-marine i SODA (loweeeee!).

...no i serduszko moje obsmarkane;) :***



Ależ mi się gęba uśmiecha...>Lejdiś wie dlaczego :DDDD 
 Nie mogę się doczekać kochana!!!!!!
low ju i si ju sun :D :***

♥ ♥ ♥

niedziela, 9 września 2012

..grzybki tajm:D

Przyznam się bez bicia, że uwielbiam jesienne łażenie po lesie i zbieranie grzybów!

Nie ma lepszej jajecznicy niż ta z kurkami, nie wspomnę o śmietanowym sosie kurkowym z bitkami z piersi kurczaka lub karkówką..mmm.. albo o wigilijnej zupie z borowików mojego taty..boszzzze! Ślina mi kapie na klawiaturę;)

Teraz wyczekujemy niecierpliwie opieńków i gąsek!

Która z Was też jest grzybiarą?:D 


Z braku czasu podpięłam tego scrapa pod Liftonoszkowy lift edycji 6#1 TEJ pracy oraz pod jesienne wyzwanie z inspiracją na Pomorskim Blogu. Zapraszamy do przyłączenia się do zabawy:)

A to jeszcze nie koniec, zapraszam Was też do podjęcia nowego wyzwania mini albumowego na portalu Scrapujących Polek:) Tym razem trzeba zrobić albumik ze starymi zdjęciami. Kliknijcie się i zobaczcie jakie cudnie nastrojowe albumy zrobiła reszta dziewczyn z DT:)


..tak tak, ta mała osóbka to czteroletnia Aga:) wiecie, że do tej pory pamiętam tą czapkę i dresik, czapka gryzła a dres był z takiego dziwnego sztywnego materiału:) 


Miłej niedzieli babolce kochane:***

wtorek, 28 sierpnia 2012

..full of energy...

Ruben ma tyle energii co króliczek duracella i się tak zastanawiam skąd w dzieciach tyle niewyczerpanej siły? 

 

W rolach głównych ofkors Sodowe kolekcje i ILSowy papiórek w gwiazdki :)


 ♥ ♥

sobota, 25 sierpnia 2012

..simple life...

Porządek w scrapowej przestrzeni był strzałem w 10, w końcu powstał jakiś scrap:) Ostatnie zakupy w Sodzie przyprawiły mnie o szybsze bicie serca, uwielbiam nowe ILSowe i Sodowe kolekcje! 


kis kis:***

czwartek, 23 sierpnia 2012

..my creative space...

Heloł babolce kochane!

Znowu miałam długą blogową przerwę...eh tak bywa;)
Dzisiaj nie będzie ani scrapa ani albumu...dzisiaj będzie mój scrapowy kącik:D W końcu udało mi się posprzątać (czytaj:w końcu ruszyłam dupę i wzięłam się za odgruzowywanie biurka). Mój kącik zajmuje kawałeczek naszego salonu który na odgruzowywaniu także skorzystał, powiesiłam zapomniane Ikeowe fioletowe zasłonki, zabawki Benia trafiły do pudeł i już nie zawalają podłogi-ład i porządek jak ulał:)

Zapraszam do małej wycieczki po moim skrap plejsie;)

 Drewniane literki "art" kupiłam jakiś czas temu z WYCINANKI, na zamówienie zrobią Wam wszelkie napisy:) Moje przykleiłam taśmą dwustronną, trzymają się świetnie:) Możecie je zobaczyć też >TU<.

 Na półce w białym koszyku mieszkają włóczki i inne przydasie do szydełkowania. Pod biurkiem mieszkają kartony z filcem, materiałami i tekturą.

Po kliknięciu w zdjęcie możecie je zobaczyć w większym rozmiarze:)
W ramce 3D mieszka mój najukochańszy scrap o >TEN<



Po kliknięciu w zdjęcie możecie je zobaczyć w większym rozmiarze:)

Po kliknięciu w zdjęcie możecie je zobaczyć w większym rozmiarze:)

 No i jest of kors Skubi:) "Przepis" na Skubiego znajdziecie >TU<:)


Straszliwie chciałabym zobaczyć Wasze scrap roomy! Jeśli umieszczałyście zdjęcia na swoich blogach to zostawcie link w komentarzu, chętnie pooglądam:)

No skoro już zrobiłam porządek to teraz wypadałoby poscrapować:P

No i muszę tego linka wrzucić! Piosenka przezajebista a teleeeeedysk powala na kolana normalnie!!!!!!!



Buuuziam ogromniaście:*******

piątek, 3 sierpnia 2012

..bo ja lowe szydełkowe!

..i dlatego na wyzwanie mini albumowe#4 dla Scrapujących Polek powstał ten albumik z dużym udziałem włóczki:) 

Tym razem temat podawałam ja i wytyczne są następujące:

- do wykonania albumu należy wykorzystać NIE TYLKO PAPIER a konkretnie "tekstylia" czyli np: materiał, filc, wstążki, tasiemki, włóczki, szydełkowe czy wykonane na drutach elementy, mulina, sznurki,  itp.
- album nie musi być oczywiście cały "materiałowy" ale "nie papierowe" dodatki mają być widoczne i mają być na każdej stronie oraz okładce (MINIMUM 1 element  na każdej stronie, może być oczywiście więcej:)) )
- tematyka oraz kolorystyka dowolne ale albumik musi mieć minimum 3 karty plus okładki i rozmiar nie większy niż 15x15:)

Zobaczcie koniecznie jakie fantastyczne albumki zrobiła reszta dziewczyn z DT:)

A oto jak się mój szydełkowy maluch prezentuje













Luuubię go:) i taaaak wieeem powinnam była sobie pazury pomalować do zdjęcia:P:P

Kto się przyłącza do wyzwania?? :D

buuuuziam ogromniaście:****

sobota, 28 lipca 2012

...gdyby dupa nie była taka wielka to może ładnie wyglądałaby na takim skuterze:P

..ale niestety jest wielka i widok Agi na takim retro cacku ( i to jeszcze różowym buhahahahaaa) byłby co najmniej śmieszny:P No cóż.

To różowe małe cudeńko wypatrzyłam przy okazji przejazdu przez Ciechocinek wracając z Czech. Trafiliśmy akurat na Festiwal Romów i było potwornie tłoczno, o beznadziejnej muzyce na każdym rogu nie wspomnę...dzizes! Uszy więdły!

Ale wracając do skuterka- nie powiem, podoba mi się, podoba bardzo, a to, że różowy to jest tym bardziej na plus.

Takie zboczenie różowe:P

Ale niestety natura dała mi prawie 180cm wzrostu (prawie-czyli 178cm:P) i dużo kilogramów (a to już akurat moja zasługa) i nawet do takich ślicznych retro skuterków się nie przymierzam żeby nie dostać depresji...no wyobraźcie sobie słonia na takiej mrówce buhahahaaa:P ;)

Ale pomarzyć, że się jest chudzielcem przecież można...

No ale wracając do scrapa, powstał do tematu miesiąca na blogu ILSu-COOL!

No czyż ten różowy bzyczek nie jest COOL?!? :)
 

Dodam jeszcze, że chamsko od mojego Lejdiszonka zgapiłam pomysł z wykorzystaniem pociapanego farbą szablonu jak stempla:) lowe Cię kreatywny babolcu:*

buziam kochane moje:*:*

Ps.jutro podmienię foto na lepsiejsze bo to jakieś ciemne i dupne:/

 

środa, 25 lipca 2012

summer yeah!!!

Powróciłam z Czeskich wojaży:) No może nie zupełnie wojaży, raczej z campingowania w Karkonoszach po Czeskiej stronie. Było super, choć pogoda nie dopisała, ale co tam:P Zaliczyliśmy kolejkę na Czarną Górę z małym spacerkiem i pół kolejki na Śnieżkę (się rozpadało i dziecko nam przemokło). Przywiozłam ze sobą tylko 3 owocowe czeskie piva (z 8 kupionych "na później") i 2 kilo sadełka więcej... czyżby przez pivo??! Nieeee:P To pewnie przez smżeny syr i knedlika:D:D

Oczywiście jak tylko wróciliśmy to niebo zalała fala słońca i 30 st:) Normalka:)


Powoli wracam do scrapowego życia... wczoraj udało mi się nawet skończyć albumik, ale nie mogę go jeszcze pokazać;)

Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda...

buuuziam:*:*:*

piątek, 29 czerwca 2012

..powrót i mini cuksy..

..strasznie zaniedbałam bloga, nic scrapowego nie poczyniałam, przez jakiś czas nawet nie włączałam kompa, nie miałam pojęcia co się u Was dzieje...tak czasami po prostu jest...
Ale wróciłam i ponadrabiam zaległości:)

Skrapiszon dla liftonoszek, lift TEJ pracy Rahel Menig. 

 
Śniadanie 'miszczuf' składało się z pysznego arbuza i zajebistych penkejków z truskawkami wg TEGO przepisu Kasi worQshop:) Wiem że na fotce wyglądają na spalone ale na szczęście nie były;) 

Zapraszam Was na Pomorskiego Bloga po nowe biało-niebieskie wyzwanie kolorystyczne. Ja zrobiłam filcowe "marynarskie" kolczyki:)


..może ktoś chce je przygarnąć? Jeśli tak to proszę do niedzieli wyrazić takową chęć w komentarzu:) losowanie w poniedziałek:)

No to tyle babeczki, tęskniłam za Wami:*:*:*

Miłego weekendu! Uciekam w bory nazbierać kurek (podobno już są:D jupiii!).

piątek, 15 czerwca 2012

był krajzys..

Przechodziłam ostatnio jakiś scrapowy kryzys..
Ostatniego scrapa zrobiłam 2 tyg temu i zawsze tak mam, że zbyt długa przerwa doprowadza mnie do scrapowego upośledzenia:/
Siadałam przy biurku, rozkładałam papiery i zdjęcia i nic, dupa, pustka...
Chyba z 4 podejścia zrobiłam i przy ostatnim prawie się rozpłakałam..
Zaniedbałam Liftonoszki, czekała mapka dla Pomorkiego Bloga i nic! Miałam wrażenie, że te papiery, dodatki, taśmy i alfabety są "w innym języku" i ja ich nie rozumiem:((((((((
W końcu stwierdziłam, że chyba muszę uzupełnić scrapowe zapasy, bo jakoś mało papierków się zrobiło.. I mnie oświeciło, że przecież ILS wprowadził nową cudną kolekcję Vivid! No to myk do SODY i czekanie na przesyłkę:D 
Paczuchę rozerwałam, w nadziei, że widok cudnych papierków mnie uleczy z twórczego letargu i...się nie myliłam:D
Kolekcja tak energetyczna i oczojebna, że szok!:D

Pierwszy scrapiszon na temat mojego krajzysu, na zdjęciu moj "scrap place" (kiedyś, jak posprzątam, to Wam pokarzę w całej okazałości:)). Powstał do nowej mapki na Pomorskim Blogu. Kto się przyłączy do zabawy ma szansę na wygranie zestawu letnich papierków:)

 
Wielki róziowy alfabet dostałam od Lejdi, lowe Cię:*

Drugi skrapiszon to Liftonszkowy luźny lift >TEJ< przeboskiej pracy Naomi Capps, zapodany przez Lejdiś właśnie:)


 Cieszę się, że jednak upośledzenie scrapowe nie było trwałe:D
Miłego łikendu babeczki! 
Ja łikendowo uciekam w tucholską dzicz:D

buuuuziam:*:*:*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...