czwartek, 18 października 2012

..one day hour by hour...

Antilight i Ulietta zaproponowały super wyzwanie


więc dzisiaj przedstawiam Wam moją środę w zdjęciowym skrócie...


5:50- pobudka i lecę do klubu fitness. Wymykam się cichutko z domu żeby nikogo nie obudzić, a szczególnie Rubenka;)


 ok 6:40- w klubie -jak widać nie wszyscy tak wcześnie wstają;) proszę zwrócić uwagę że jest totalnie ciemno za oknami, w sumie to jeszcze noc;)

 8:15- ciągle w klubie, końcówka treningu...

10:00 matka zamiast zajmować się dzieckiem siedzi przed kompem i przegląda blogi...

 11:00 powiesiłam zrobioną we wtorek tablicę inspiracyjną (zainspirowana też przez Antilight:***, wrzucę może jutro jakies foto na bloga)

 12:00 drzemka:) Tym razem zasnęłam z Rubenkiem i spaliśmy do 14:20 -uwielbiam spać w ciągu dnia:D

 ok 15:00 wizyta u Zuzanki i opychanie się jej pysznym ciastem (a'la crumble) ze śliwkami i popijanie obłędnej kawki z jej nowego ekspresu!

ok 17:00 kto ogarnie bałagan w domu?...oczywiście  że mama:P

 ok 18:00 obiadek- zapiekanka ziemniaczana z kiełbaską-pyyycha-sama zjdłam jakieś 80%:P Może nie wygląda jakoś apetycznie ale to wina zdjęcia;)

 18:30 od kilku dni mam fazę na crumble z lodami! W necie jest mrowie przepisów:) a ja opracowałam własny na pełnoziarnistą kruszonkę i przez całą jesień i zimę będe się nim opychać! A potem spalać kalorie na siłowni buhahaha:P

 19:30 odwiedziny rodzinki...

21:00- Benko już śpi, więc czas na wieczór filmowy z mężulem- oglądaliśmy "wyścig z czasem" i popijaliśmy pivo- ja bananowe a Endrju z colą:)

23:00- staram się chodzić spać wcześnie, tym razem mi się udało (w końcu to nie 2 czy 3 w nocy jak to przeważnie w moim przypadku bywa;)) a to zdjęcie jest całkowicie improwizowane i poglądowe i ma oznaczać że w naszym łóżku jest tłoczno;) śpi z nami Ruben i jego misie (mały Di i duży Di;)) i jeszcze jego podusia:P trzeba coś z tym zrobić w końcu:/

No to by było na tyle z wczorajszej środy:)
Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze dni?
Kto się przyłącza do projektu??:D

buuuuuziam:***

21 komentarzy:

  1. powiem tyle... podziwiam nie tyle wstawanie, gdy jeszcze ciemno...
    ...co najbardziej ten fitnesssss!!!!
    szacun matkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki kochana;) od 2 miesięcy 3 razy w tygodniu lecę do klubu i uwielbiam te ćwiczenia:D Ale właśnie dlatego że jest Benko to jeżdżę rano bo w ciągu dnia czy wieczorem to nie mogę...

      Usuń
  2. O tej godzinie na siłownię??? :) Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeee wybrałyśmy ten sam dzień. może jesteśmy syjamskimi bliźniaczkami rozdzielonymi w dzieciństwie?
    u mnie też relacja już jest.
    Twoja jest cudowna. brakowało mi ajfona do realizacji tego zadania :) a za tę siłownię biję Ci pokłony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na bank nas rozdzielono w dzieciństwie!!!;)):*** lecę zobaczyć Twój dzień kochana!

      Usuń
  4. meeega dzień! :)
    A w ogóle to mnie ten fitness klab bardzo zainspirował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki noomiku:** Kluby polecam! Tam jest tak fajnie że nawet wstawanie przed 6 mnie nie przeraża:D

      Usuń
  5. O maj gad! Podziwiam Cię, za to wstawanie nocną porą. Ja jak zwlekę się przed 9tą to uznaję to za sukces a Ty wtedy jestez już od 3 godzin na nogach.

    PS.
    Agu, widze, że mój blog wyświetla się tragicznie na FireFoxie :/ Martwi mnie to bo nie umiem tego naprawić, jeśli byś chciała aby wygladał mniej krzaczaście to spróbój odpalić Google Chrome :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też tak się wyświetla i teraz ciekawa jestem, jak powinien wyglądać. ale chroma nie chcę :)

      Usuń
    2. no tak się właśnie zastanawiałam czy to wina przeglądarki czy może ciągle pracujesz nad disignem bloga:) ale się wyjaśniło:)

      Usuń
  6. Hehe! fantastyczna fotorelacja ;) Widzę, że butla TT też u Was w użyciu ;) Muszę i ja obfocić mój dzień ;) ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Endrju lubi TT:) czekam na Twoje foty!!!

      Usuń
  7. Pomysł świetny :)

    Podziwiam Cię za to wstawanie, naprawdę szacun ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd bierzesz motywację kobitko? dla mnie najgorszą zmorą w chodzeniu na "zajęcia ruchowe" jesienią i zimą jest to, że jest ciemno za oknem. No po prostu tylko się pod koc z książką położyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana dla mnie motywacją jest to że jadę sama, zostawiam w domu dzieciątko i mężula i problemy i wszystko inne i w klubie daję sobie wycisk i nie myslę o niczym :) to dla mnie jak medytacja i zastrzyk energii:) Po prostu tego potrzebuję no i jest jeszcze jeden plus...chudnę:D ahahaa:D jak na razie 11 kg:D

      Usuń
  9. Czapki z głów, że wstajesz tak wcześnie na ćwiczenia. Ja wstaję tuż, po 5:00, tylko dlatego, że muszę dotrzeć do pracy.
    Rewelacyjne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięĸi Jojciu:) No do pracy to nie byłabym w stanie wstać tak wczesnie!

      Usuń
  10. Czadowy dzień- ale... o tej porze na siłkę? Szacun! :D ahahaha

    OdpowiedzUsuń
  11. po pierwsze kochana nakazuję Ci kłaść się wcześniej spać!
    jeśli o 6:00 już masz spory wysiłek fizyczny to powinnaś być zregenerowana
    i nie, że się mądrze ;p
    a po drugie to Ruben ile teraz ma? my z Kubiszonem walczyliśmy bardzo długo...
    a po trzecie superowy dzień!
    no ahahahhaha powiedziała co wiedziała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...