poniedziałek, 4 czerwca 2012

No masz ci los ...

..no bo kto jak nie ja potrafi sobie skręcić nogę na prostym chodniku:/ Całe szczęście że nie jest złamana ale i tak już cholery dostaję przez ten gips w który nie wiem po co mnie wsadzili:/


..ale jest jeden plus, jestem totalnie uziemiona więc nie mogę z Rubenkiem wychodzić na dwór, dlatego dziadek będzie przyjeżdżał i zabierał małego na spacery a ja w tym czasie...będę miała spokój i więcej czasu na scrapy i szydełkowanie:D
Trzeba szukać w tym pozytywów:P
Mam nadzieję, że chirurg (jak już do niego dokuśtykam) zamieni mi gips na stabilizator, będę go błagać;)

Miłego wieczorka babolce kochane:*

36 komentarzy:

  1. o kurczę :/ przesyłam uściski :* na długo Cię wsadzili?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięĸi Aguś:* Niby 3 tygodnie:/ ale będę błagać chirurga o stabilizator zamiast gipsu bo to masakra jakaś jest:((((

      Usuń
  2. Ehh, współczucia... ale mnie już nic nie zdziwi, mój kolega miał śruby wkręcane przy zwichnięciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko śruby aaaa! to już wolę gips! dzięĸi Miziolku:*

      Usuń
  3. masz rację że trzeba szukać pozytywów :) - dobrze że nie złamana.
    Miłego scrapowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Sylkuś:* szkoda że nie udało się nasze spotkanie:( ale odbijemy sobie;)

      Usuń
  4. Dużo cierpliwości i szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj pierdółko Ty. mam nadzieję, że niebawem się tego pozbędziesz. a teraz koniecznie zrób skrapa nt. gipsowej nóżki :D

    no i czekam na efekty tego przymusowego uziemienia. masz rację, trzeba szukać jasnej strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo scrapa na gipsie ;)

      Usuń
    2. No koniecznie muszę wyscrapować scrapa:D

      Anti-to też niezły pomysł ahahaa;D

      Usuń
  7. O kurcze.. Życzę Ci w takim razie duuużo weny twórczej i ciekawych tematów, coby spożytkować jak najlepiej to przymusowe uwięzienie. Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  8. No kurczaki ale pech! Ale masz rację, teraz zyskasz troszkę czasu a gips może być baaardzo inspirujący.Zawsze można sobie walnąć scrapa na nodze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe no w sumie na gorący klej dałoby się coś przykleić;):D

      Usuń
  9. a jak. pozytywny są nie tylko w pozyskanym wolnym czasie, ale choćby w tak zaczepistym zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety okazało się że tego czasu jednak nie tak dużo:/dzidek wpadł tylko na 1,5h, z czego 30 min zajął mi prysznic, wstawienie prania 30min, 15min zrobienie czegoś do jedzenia i zostało mi tylko 15 min hehehehe;) więc dupa ze scrapowania:P

      Usuń
  10. bidulo! Tak na lato... no, ale możesz teraz scrapować do woli. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spoko loko i tak go zdejmę bo nie wytrzymuję:D

      Usuń
  11. biedna... dobrze że chociaż scrapowaniem możesz sobie osłodzić te gipsowe niedogodności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..kochana ja Twoimi bułeczkami cynamonowymi sobie wszystko osłodze!:D

      Usuń
  12. No Agulek - dałaś czadu :-)
    Ale, jak sama piszesz, rączki sprawne, więc może Rubenek doczeka się kocyka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..teraz to szydełkuję torebkę:D kocyk to pewnie dopiero na jesień:) :*

      Usuń
  13. oooch!!!!!! Trzymam kciuki, żebyś szybcikiem wyzdrowiała! Szydłuj szydłuj!! Scrapuj - czekamy na wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..okazało się że ze scrapowaniem ciężko bo siedząc przy biurku syra mi puchnie niemiłosiernie:/ więc zostało szydełkowanie z syrą w górze:)

      Usuń
  14. bidulko...współczuję, znam ten ból do tego jeszcze w lato :( życzę szybkiego powrotu do sprawności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..nie jest tak źle;) Dzięki Dolores:*

      Usuń
  15. gdyby kózka nie skakała … Achhh tosz ty szłaś :) Mam nadzieję, że szybko zdejmą Ci to paskudztwo :* Na pocieszenie powiem Ci, że wygrałaś w candy co nie co na osłodę życia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. aaaaa dziekuję!już ide zajrzeć:D :*:*

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo, biedna. chociaż takie uziemienie czasem się przydaje, można na legalu nic nie robić;)

    OdpowiedzUsuń
  18. o masz Ci los o_O
    w dupkę jeża no... dalibóg- zdrowiej szybko! :*:* ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. ważne, że paznokcie pomalowane!
    szukaj pozytywów :)
    buziol
    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. no to ładnie Cię dopadło! :-( Dużo zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Agi a ja przegapiłam, że się połamałaś, bidakiu Ty! żeby szybko Ci nogę oswobodzili z pancerza!

    OdpowiedzUsuń
  22. moja pierwsza kontuzja tez była na prostej drodze pare tygodni wycięte z życia, a od tamtej pory jeszcze 6 razy gips miałam

    głowa do góry

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...